TY TEŻ MOŻESZ SKAKAĆ PO DACHACH!

Hejkaaa! ♥

Chyba każdy z nas czegoś w życiu nie zrobił, nie założył, nie był sobą w jakiejś dziedzinie, dostosowywał się, pozostawał szarym, tylko dlatego, że bał się tego co powiedzą inni. Często robimy to nieświadomie, ale wyrządzamy sobie tym niezwykłą krzywdę. Branie pod uwagę tylko i wyłącznie opinii innych, nie myśląc w tym wszystkim o sobie jest najgorszą rzeczą jaką możemy sobie sami zrobić, to najgorsza krzywda, jaką możemy sami sobie zafundować.



To chyba będzie najprywatniejsza notka, jaką do tej pory zdecydowałam się napisać.

Kurczę, nie ma chyba osoby na tym świecie, która chociaż raz nie porównywałaby się z kimś innym. Często nie doceniamy tego co mamy, zamiast skupiać się na swoich zaletach, małych i dużych sukcesach, ciągle w naszej głowie "bębnią" słabości, jakieś wtopy sprzed jakiegoś czasu, jakieś wpadki, o których wszyscy już zapomnieli, a my nie możemy przez nie zasnąć. Czasem zaakceptowanie siebie, swoich zalet i wad, siebie w całej okazałości, bez wyjątku jest najtrudniejszą rzeczą, jaka czeka nas w życiu.




Chciałabym Wam w tym poście przekazać, że każdy z nas jest piękny, wyjątkowy, nie ma na świecie dwóch takich samych osób, nie ma drugiej takiej jak TY! Jesteśmy nieidealni i to jest w nas cudowne! Każdy jest inny, ale wspaniały taki jaki jest! Nie musicie nic w sobie zmieniać, a jedynie zaakceptować siebie. To najważniejsza rzecz w życiu, jeśli zaakceptujesz i poznasz siebie, NIC cię nie powstrzyma przez niczym, będziesz SZCZĘŚLIWYM człowiekiem! Wiem coś o tym.



Jeszcze w zeszłym roku, byłam strasznie zakompleksiona, moich kompleksów była niezliczona ilość, z każdym dniem ich przybywało, nie potrafiłam normalnie funkcjonować, ciągle widziałam w sobie same wady, cały czas skupiałam się na tych gorszych aspektach zamiast cieszyć się i skupiać na swoich zaletach, ale wtedy przez to, że całą moją uwagę przejęły wady, nie mogłam dostrzec żadnych zalet. Przez to wszystko strasznie się w sobie zamknęłam, byłam strasznie nieśmiała, nie umiałam nawiązywać kontaktów z innymi, bo bałam się, że zobaczą wszystkie moje wady, ciągle chodziłam naburmuszona i zła jak osa. Bo zapomniałam, że jestem wyjątkowa. Za bardzo skupiłam się na porównywaniu z innymi. Bałam się pokazywać siebie, bo w końcu co pomyślą inni, prawda?
Opinia innych była dla mnie wszystkim, ja nie byłam sobą, właśnie przez to, że w mojej głowie w kółko pojawiały się te same straszne myśli: "Co powiedzą inni?"
Nie pokazywałam zupełnie swojego stylu, bo nie chciałam, żeby komuś się to nie spodobało, chciałam wszystkim dogodzić, ale nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, że NIE DA SIĘ wszystkim dogodzić, ZAWSZE znajdzie się choć jedna osoba, której coś się może nie spodobać, ale to nie powinien być nasz interes.



Najważniejsze jest to, żebyśmy to MY się akceptowali, czuli dobrze w swojej skórze, podejmowali ryzyko, że komuś może się coś w nas nie spodobać. Zdali sobie sprawę z tego, że nikt nie jest idealny, ale to jest właśnie piękne w ludziach. Nie dążmy do perfekcji, dążmy do poznania i zaakceptowania siebie! Jasne róbmy coś ze swoim życiem, ale nie zważając na opinię innych! Podejmujmy ryzyko, wyjdźmy przed szereg, bądźmy inni, oryginalni, bądźmy SOBĄ!!



Dzisiaj mogę powiedzieć, że JESTEM SZCZĘŚLIWA. Przeszłam długą drogę, żeby właśnie taką się poczuć. Minęły sporo czasu, zanim zaakceptowałam siebie w 100%, zanim poznałam siebie, a poznaję siebie nadal, z każdym dniem dowiaduje się o sobie czegoś nowego, zanim odważyłam się mówić to co myślę, zanim odważyłam się ubierać to co mi się podoba i w czym czuję się dobrze, zanim olałam kompletnie to, co myślą o mnie inni. Ale jeśli mnie się udało, to wierzę, że każdemu może się to udać. Mnie bardzo pomogły w tym książki, np.: "Bóg nigdy nie mruga", pomogła mi zacząć cieszyć się z małych rzeczy, doceniać każdą chwilę, "Błękitne dziewczyny" i "Nie omijaj szczęścia" (więcej o nich w ulubieńcach, którzy będą niedługo), które pomogły mi cieszyć się z każdego sukcesu, nawet tego najmniejszego, dostrzec szczęście tam, gdzie go wcześniej nie widziałam. Sporą rolę także odegrał blog, taki mój azyl, gdzie mogę oderwać się od otaczającej mnie codzienności i szarości i poświęcić się w pełni pasji. Dużo cytatów, które czytałam po milion razy i za każdym razem analizowałam.



Dlatego ryzykujcie, bądźcie sobą, nie bójcie się, bądźcie inni, wyjątkowi, pokażcie prawdziwego siebie, uwolnijcie się, poczujcie wolność, bez tych wszystkich "lin"wychodzących z waszych głów, przywiązanych do opinii innych. Stwórzcie własną opinię o sobie i jej się trzymajcie! Nie patrzcie na to co powiedzą ludzie, tylko róbcie swoje, bądźcie sobą, bo w końcu w tym jesteście najlepsi! ♥♥♥




Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i choć kilka osób dotrwało do końca i wszystko przeczytało. Pisałam prosto z serca, jak w jakimś transie, nie mogąc oderwać dłoni od klawiatury, mam nadzieję, że spojrzycie teraz na siebie inaczej i nie będziecie się bali zaryzykować być sobą. <3

Jeśli chcielibyście jakiś post o cytatach, którymi się często "wspierałam", to dajcie znać, a na pewno się taki pojawi. A także jeśli chcielibyście napisać coś o swoim doświadczeniu z poznaniem siebie, wyjściem przed szereg, otworzeniem się, jak to u was jest z opinią innych lub jeśli macie jakieś pytania, czy potrzebujecie jakiegoś wsparcia, to piszcie w komentarzach lub w wiadomości prywatnej, jeśli tylko chcecie. Chętnie poczytam o tym, jak to jest u Was, co wy o tym sądzicie, a także jeśli ktoś będzie chciał, chętnie pomogę. :) ♥

Jako jedna z ambasadorek strony Rabble mam też dla Was Kody Rabatowe Avon. Więc jeśli będziecie coś kupowali, możecie z nich skorzystać. :*

Zdjęcia weheartit
Bay♥
Czytaj dalej

JEWELERY AND GREY SKIRT, METKA TRIUMPH?!| ZAFUL

Hejkaaa! ♥

Przepraszam, że w ostatnim czasie nie byłam nigdzie aktywna, ale najpierw dopadło mnie okropne przeziębienie, a później miałam do nadrobienia sporo rzeczy, ale już wszystko pozałatwiane, więc mogę się zająć tym na czym mi zależy - blogiem. :)

Dzisiaj pokażę Wam paczkę z Zaful, która jest już u mnie tydzień, ale nie miałam jak jej wcześniej pokazać. Jeszcze czekam w prawdzie na pozostałą część paczki, ale postanowiłam, że podzielę się z Wami tym co już do mnie dotarło. :)

Na początek komplet - szara dłuższa spódnica i czarny crop top. Jeśli chodzi o jakość to rewelacja, sklep mnie nie zawiódł. Spódnica kojarzy mi się z taką w stylu księżniczkowym, bardzo mi się podoba, komplet zamówiłam z myślą o urodzinach kuzyna. Zrobił furorę. ;) Do tego zestawu bardzo podoba mi się zestawienie czarnych szpilek. Lubię ten zestaw.






Kolejną rzeczą jest czapka z pomponem. Idealnie się sprawdza na takie mrozy, jak są teraz. Jest cieplusia w środku ocieplana, jest w niej bardzo ciepło, uszy nam nie zmarzną. ;D Kolejny strzał w 10! :)






Nie mogło też zabraknąć zestawu bielizny, ostatnio jestem oszołomiona jakością z tych stron. Postawiłam na klasyczny czarny. Moim wielkim zaskoczeniem było, gdy otworzyłam paczkę, a przy bieliźnie była metka z Triumph, pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, aczkolwiek bielizna także spełniła moje oczekiwania.






Ostatnimi produktami, które właściwie zamówiła sobie moja siostra, to dwa zestawy biżuterii. Zestaw pierścionków, które są średniej jakości, były wystające części, które trzeba było jakoś zagiąć, bo kaleczyły paluszki. Zestaw naszyjników też mnie niestety nie zachwycił, chocker jest świetnej jakości, natomiast naszyjniki byłyby naprawdę bardzo fajne, gdyby nie te okropne zapięcia, strasznie trudno się je zapina. Także za to niestety minus.








Zestaw crop top + spódnica - KLIK
Czapka - KLIK
Bielizna - KLIK
Pierścionki - KLIK
Naszyjniki - KLIK

Ogólnie zamówienie mi się podoba, ale na jakiś czas robię sobie chyba przerwę od zamówień, bo chciałabym teraz publikować posty, na które zbieram się od jakiegoś czasu, a ciągle mi coś wypada.

Dajcie znać co Wy sądzicie o tym zamówieniu, jak i o całym sklepie Zaful. :)

Bay♥

Czytaj dalej