piątek, 10 lipca 2015

Pogadanka, popisanka #2 Every end is a new beginning.

Hi girls & boys!
Ostatnio u mnie, pewnie podobnie jak u wielu z Was, okropna pogoda. Pada, przestaje, pada, przestaje, pada... Według mnie po tych upałach to dobrze, że się trochę ochłodziło, jednak może już się powoli ocieplać. ☼
Tematyka dzisiejszego posta jest poważniejsza niż we wcześniejszych moich wpisach, ale nie jet ponura, powiedziałabym, że dająca motywację. ;)


Każda historia ma swój koniec, ale w życiu każdy koniec jest początkiem nowej historii.
Chciałam poruszyć bardzo trudny dla niektórych temat - temat rozstania, zerwania, trudnej sytuacji w rodzinie. 
Nie mówię, że każdy koniec jest początkiem czegoś dobrego, nie każdy początek musi być łatwy, przyjemny, bez żadnych przeszkód.
Dużo osób zamartwia się przez wiele tygodni rozstaniem ze swoim chłopakiem/dziewczyną, kilka osób napisało do mnie na e-mail, pytając mnie o radę w tej sprawie, ja bardzo się cieszę, że do mnie piszecie ze swoimi problemami, ja chętnie postaram Wam się pomóc, udzielę jakiejś rady, albo chociaż pocieszę. Uważam, że rozstanie to nie jest powód dla załamywania się na wiele, wiele tygodni. Sądzę, że każdy ma prawo się wypłakać, poużalać się nad sobą 1-2 dni. 
Po tym czasie, radzę Wam się wziąć za siebie, z czymś skończyć, zacząć coś nowego. Zmienić fryzurę, styl ubierania, zacząć chodzić na siłownię, zacząć zdrowo się odżywiać, pokazać osobie, która z nami zerwała, że popełniła największy błąd w życiu. Jak patrzę na niektóre dziewczyny, które strasznie się poniżają i robią z siebie ofiary rozstania, dzieląc się tym wszystkim publicznie na facebooku to dla mnie jest to żenujące. Jak dla mnie jest to raczej osobisty problem i podzieliłabym się nim tylko z bliskimi, nie wszyscy muszą wiedzieć, że to "Twój najgorszy okres w życiu, jesteś załamana/y, on/ona jest frajerem,nie masz na nic siły, jesteś zmęczona życiem i to wszystko przez niego/nią".
Jak dla mnie to Twój były chłopak/była dziewczyna po prostu się wtedy z Ciebie śmieje, oraz wcale nie żałuje, że zerwała z tak kompromitująca się osobą. Jednak gdy weźmiemy się w garść to pokażemy tej osobie, że jesteśmy silni, że wcale się nie załamaliśmy, że jesteśmy czegoś warci, i wtedy ta osoba będzie żałowała i wydaje mi się, że będzie bardzo zdziwiona, że daliśmy sobie radę.
Jeżeli chodzi o trudną sytuację w rodzinie związaną z rozwodem rodziców, to wypowiem się jako osoba nie mająca "doświadczenia", ale jako osoba obserwująca osoby z takiej rodziny. 
Wiele ludzi się bardzo załamuje, wpada w różne towarzystwa, zaczyna pić, nie uczy się, nie zależy im na życiu... Nie do końca jestem pewna czy rozwód rodziców to aż tak wielki powód do rozpaczy. Rozumiem to, że każdy chciałby żyć w pełnej rodzinie. Jednak nie zawsze można mieć wszystko, często rozwód nie jest z jakiś błahych powodów, ale ze zdrad, alkoholizmu, przemocy.
Wtedy trzeba wziąć pod uwagę nie tylko nasze potrzeby, ale również potrzeby naszych rodziców. Myślę, że należy to zaakceptować i nie oceniać ich, nie znając prawdziwego powodu ich rozstania, ważne, żebyście widywali się z obojgiem i nie osądzali ani jednego, chyba, że wiecie o czyjej stornie leży wina i jakiej jest ona wielkości. 
Jeżeli, nie potraficie poradzić sobie z zaistniałymi sytuacjami to polecam, abyście porozmawiali z kimś bliskim, w przypadku rozstania się z chłopakiem/dziewczyną z przyjacielem, kimś bliskim, rodzicem, w przypadku rozwodu wydaję mi się, że powinniście porozmawiać z rodzicami i powiedzieć im otwarcie, że nie radzicie sobie z tą sytuacją, wydaję mi się, że Wam pomogą. 
To są tylko moje rady, nie jestem jakimś psychologiem, czy osobą, która się na tym jakoś bardzo zna. Nie mam doświadczenia w podanych sytuacjach, tylko dużo o nich słyszałam i często byłam świadkiem, wypowiedziałam się na ten temat, aby poradzić Wam co możecie zrobić z takimi problemami, absolutnie nie chciałabym nikogo urazić i dawać jakiś profesjonalnych instrukcji postępowania w danej sytuacji, są to po prostu sformułowane przeze mnie rady i motywacje dla Was, abyście się nie poddawali tylko zawsze byli silni i walczyli do samego końca, który może się okazać początkiem czegoś wspaniałego! :)

Co sądzicie o postach tego typu?
Jak Wam się podobają rady?
Czy Waszym zdaniem są one odpowiednie?
Jak Wam się podobają zdjęcia, wiem, że nie są one jeszcze jakieś piękne, ale moim zdaniem są nawet, nawet? :)


Mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał. :)
Bay♥

51 komentarzy:

  1. Troszkę przesadziłaś z tymi dniami. Nie 1-2 dni, a tygodnie, według mnie :) Dajmy sobie czas, każdy ma inną psychikę, nie każdy potrafi od razu wziąć się w garść. Oczywiście co do tych publicznych statusów to jestem nastawiona tak jak ty. A najlepsze kiedy jakaś laska napisze na tablicy "Smutno :((( Znowu to samo." ktoś napisze w komentarzu "Co się stało myszko?? :**** <333" a ona jakby obrażona i z łaską "priv" . Po prostu mnie to rozwala :D
    Zdjęcia ładne, a posty owszem, lubię takie.
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te komentarze to duuuża przesada, wiem, wiem wszystko zależy jaką kto ma psychikę :) Mnie starczyłyby te 1-2 dni i może dlatego tak napisałam, troszeczkę na swoim przykładzie, ale oczywiście to jest indywidualne dla każdego :)

      Usuń
  2. Muszę Ci szczerze pogratulować pomysłu na post. To na prawdę potrzebne aby pisać czasem o takich rzeczach. Myślę, że niektórym czytelnikom uświadomi to pewne rzeczy bądź zmusi do zastanowienia się.
    Ja osobiście po śmierci mojej babci potrzebowałam 3 miesięcy żeby jakoś się ogarnąć. Płakałam praktycznie kilka razy dziennie na każde wspomnienie o niej. Odliczałam nawet dni i tygodnie ile dokładnie minęło.
    http://maddiaryy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam tu o śmierci nam bliskich osób, ponieważ mnie samej jest bardzo trudno jeżeli chodzi o ten temat. Ja również po śmierci mojej babci, z którą byłam bardzo mocno związana potrzebowałam kilku miesięcy, żeby jakoś się pozbierać. Bardzo dużo płakałam, do tej pory mimo że minęło już kilka lat jak najdzie mnie na wspomnienia z jej udziałem potrafię się popłakać, pomimo że minęło już tak dużo czasu.

      Usuń
  3. świetny post!

    OBSERWUJĘ!
    Zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia! :) Masz wielki talent :*
    http://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie zdjęcie bardzo ładne ! :)
    Obserwuję!

    http://adtadtadta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba Twój post.Też nieraz spotkałam się z taką sytuacją,że dziewczyna dosłownie błaga chłopaka,żeby z nią nie zrywał.Z perspektywy osób stojących obok wygląda to po prostu śmiesznie.
    Pozdrawiam!
    magdasara.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^.^ Dokładnie, po prostu żenujące.

      Usuń
  7. u mnie na szczęście piękna pogoda:) śliczne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale Ci zazdroszczę tej pięknej pogody :))

      Usuń
  8. Bardzo ładne te zdjęcia :) Takie pisanie na fb o kłótniach mnie tak denerwują. Dzisiaj się wzywają a później "kocham Cię, kocham Cię, będę kochać zawsze" a za jakiś czas to samo (przynajmniej ja taką parę miałam na fb)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja również miałam taką parę, to jest strasznie irytujące!

      Usuń
  9. Bardzo madry i przydatny post. Swietnie opisalas to, jak sobie poradzic po rostaniu ze swoja byłą miłościa. Osobiscie tez tego nie rozumiem, jak dziewczyy moga az tak z tego powodu cierpiec. Nie wiem, moze dlatego ze nigdy nie bylam zakochana haha. Ale na pewno po roztaniu wzielabym sie w garsc, tak jak to napisalas w swojej notce. Fajnie ze tak pomagasz ludziom w trudnych sytuacjach! To bardzo cenne w zyciu, wtedy dobro obróci się również ku Tobie :)
    pozdrawiam. Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz! :* Bardzo się cieszę, że choć trochę mogę pomóc i coś poradzić :) Ja również nigdy nie byłam zakochana, ale uważam, że mam silny charakter i na pewno nie poniżałabym się jak niektóre dziewczyny :)

      Usuń
  10. Zgadzam się z Tobą. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. Ja w tym roku skończyłam gimnazjum i jeszcze do niedawna wizja nowej szkoły mnie przerażała. Teraz to nawet cieszę się na zmiany i kolejny etap w moim życiu :)

    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w nowej szkole! Trzymam kciuki, aby to był najlepszy etap w Twoim życiu! :*

      Usuń
  11. świetny blog, bardzo ładnie piszesz! :)
    Pozdrawiam!
    MÓJ BLOG
    skomentujesz? Może obs za obs ? :)‎

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz mi już to 3 raz, uważam, że jet to lekceważące... Dokładnie ten sam komentarz piszesz nie tylko mi, ale wielu innym blogerkom... Żenujące.

      Usuń
  12. Post jest super,więcej takich.
    Zdjęcia ładne ale najładniejsze jest to ostatnie ;)
    Zapraszam do mnie:
    http://swiatany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre rady i myślę, ze powinnaś takie posty pisać częściej ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post i piękne zdjęcia :), nominuję Cię do LBA, więcej informacji znajdziesz na moim blogu: http://damakierek.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie niestety też ciągle pada :c
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia :)
    Obserwowanie za obserwowanie?
    Zacznij :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczne zdjęcia :)
    http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Przecudowne zdjęcia
    Zapraszam do siebie i cieplutko pozdrawiam
    http://piekielneniebo.blogspot.com/

    P.S. Mam nadzieje ze pogoda się polepszy :) U mnie jest tak samo <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przydatny post, na pewno wiele osób znajdzie motywacje, aby podnieść się z trudnych chwil. Ja na szczęście, nigdy nie miałam trudnego rozstania, ale myślę, że jakby mi się takie przytrafiło, to pokazałabym tej osobie, że powinna żałować... Śliczne zdjęcia. Pozdrawiam!

    + Zapraszam do mnie na nowego posta i proszę o kliknięcie w link rzeczy: lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne zdjęcia! Moim zdaniem osoby, które przeżyły rozstanie i to w szczególności dziewczyny powinny wówczas pokazać chłopakowi co stracił :) Nie powinny się zaniedbywać ani rozpamiętywać tego co było. Stało się co się stało. Czasu się nie cofnie, a życie wciąż staje przed nami otworem :) Niezwykle ciekawy post!
    Twój blog dodaję do obserwowanych i jeśli spodoba Ci się u mnie to również zapraszam do obserwacji :)

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne zdjęcia. Zgadzam się z tb. Nie można myśleć tylko o sobie, ale trzeba brać pod uwagę też uczucia i inne osoby. Ja niedawno zerwałam z chłopakiem, ale nie odzywał się i sama nwm nawet co robił, używał mnie za taką zabaweczke, szkoda że za późno to do mnie dotarło.
    U mnie nowy post, miło będzie jak wpadniesz.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Porządne wypłakanie to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. Każdemu po płaczu jest aż lżej na sercu. Mnie jeszcze prysznic poprawia humor i czuję się oczyszczona ale nie z ciała tylko z duszy, mam wrażenie, że wszystkie te brudy ze mnie zeszły i odeszły w nieznane.

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozstania bywają ciężkie. ;/
    roxannee-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat! Mało osób o tym mówi, a dużo które to przeżywa.
    Zaobserwowałam i licze na rewanż
    Pozdrawiam
    http://shinyygirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi się podobają posty tego typu c:
    Bardzo pomocne rady! x

    W wolnej chwili zapraszam do mnie!
    the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli chodzi o rozstanie, to nie wydaje mi się, by "pokazanie drugiej osobie, że popełniła błąd" miało jakikolwiek sens. Jeśli ktoś nas zostawił, to znaczy, że nie był wart naszego zainteresowania. Po zerwaniu raczej bym spotykała się ze znajomymi, dobrze spędzała czas, a nie zastanawiała się co mogę zrobić, żeby żałował, że się ze mną rozstał.
    Zaś co do trudnej sytuacji rodzinnej mam kilku znajomych, których rodzice się rozwiedli i szczerze jakoś się tym nie załamali. Mówili mi, że lepiej, że tak jest niż jeśliby mieli się męczyć w nieudanym związku. Wiadomo, jeśli po rozwodzie jeden z rodziców nie interesuje się swoim dzieckiem to jest powód do smutku, ale jeśli np. ojciec olewa swoje dziecko to znaczy, że jest dobrym rodzicem?
    Pozdrawiam, http://pasje-marzenia-plany-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba nie muszę pisać po raz kolejny jak bardzo uwielbiam tego bloga! :)
    Piękne zdjęcia! Bardzo podoba mi się poruszona tematyka i liczę na więcej refleksji związanych z tym tematem:) Świetne rady! Dziękuje.
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://agata-adamek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdjęcia sa całkiem ładne! :)
    U mnie niestety tez ostatnio cały czas padał deszcz :(

    Czy mogłabyś polikac w linki w tym poście?:) ----->KLIK!
    ZAPRASZAM NA WAKACYJNY KONKURS! :) ----->KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  29. jezu cudowny post ♥ pięknie piszesz naprawdę jestem pod wrażeniem *.*
    wydaje mi się, że problem rozwodu rodziców jest teraz bardzo powszechny, niektórzy radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej,ale tak już jest. Wiem z doświadczenia....grunt to starać się to wszystko zaakceptować i starać się pomóc rodzicom, bo przecież dla nich też nie jest to łatwe, no i przede wszystkim ruszać na przód bo nie mamy na to większego wpływu. Życie układa się różnie i trzeba je brać takim jakie jest ♥
    ps. śliczne zdjęcia *.*

    zapraszam do nas :)
    www.shutupanddancewithus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post! :)

    Poklikasz w linki u mnie w poście? http://ghabj.blogspot.com/2015/07/wishlist-choies.html

    Odwdzięczę się! :*

    OdpowiedzUsuń
  31. hej fajny blog może wspólna obserwacja? Jeśli tak to wpadnij do mnie i zaobserwuj a ja zrobie to samo obiecuje :) nowy posta na moim blogu już sie pojawił http://bestrunnerxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Oi linda!
    Gostei muito de conhecer o seu blog e amei este post
    Eu estou achando que ele é muito estiloso, tem uma visualização muito bonita e é cheio de informação útil.
    Dé uma passadinha no meu blog, você vai adora ele tanto quanto eu adorei o seu.
    Se gostar, me siga. Mas se você não gosta.......
    ME SIGA mesmo assim!!! rsrsrs
    Beijokas!!!!!

    http://viciadasemlivros911.blogspot.com.br

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo ciekawy post;) milo przegląda się i czyta twojego bloga, napewno będe wpadac czesciej;)
    zapraszam rowniez do mnie http://styledivision1.blogspot.com/ pozdrawiam i czekam na nowe posty;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie warto się zbyt mocno przejmować, nawet po rozstaniach. Zawsze po burzy wychodzi słońce, a czasami okazuje się nawet, że można znaleźć w tym jakieś plusy. :)

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!



    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne zdjęcia :)
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Mam prośbę, znalazłabyś trochę wolnego czasu do poklikania w linki do WALK TRENDY w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy, ponieważ pragnę rozwijać bloga poprzez lepsze stylizacje, które mogę urozmaicać dzięki WALK TRENDY. Byłabym bardzo wdzięczna :)
    Jeśli poklikasz koniecznie napisz mi czym mogłabym się odwdzięczyć :)
    Mój blog

    POMOŻESZ?-Jeśli tak, to koniecznie napisz mi w komentarzu na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie warto się przejmować różnymi bzdetami :)
    Obserwowanie za obserwowanie?
    Zacznij :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Przede wszystkim nie warto żałować tego, że się rozstało z kimś, kto nie chce już z nami być, bądź odwrotnie. Należy jak najszybciej zająć umysł czymś konstruktywnym, choć wiadomo że rozżalenie nie przejdzie od razu.

    OdpowiedzUsuń
  38. ♥ przyznam, że genialnie piszesz, każde słowo do mnie dotarło, więc gdybyś chciała publikować więcej takich notek to jak najbardziej jestem za :D
    mam podobny punkt widzenia jak ty, pewnie, że każdy koniec, jest nowym początkiem. Po czasie w końcu się to dostrzega, że stąpa się po nowej drodze :).
    Co do rozstań to mimo bólu powinno się starać zająć myśli czymś innym pobiegać czy coś, żeby się wyluzować i odświeżyć umysł ;) te ciągłe zmienianie statusu na fejsie jest bez sensu -.-
    na temat rozwodów ciężko mi cokolwiek powiedzieć, na pewno jest to cięxkie, lecz wszystko zapewne zależy od konkretnej sytuacji -.-
    a zdjęcia po prstu cudo ♥ ostatnie mnie zahipnotyzowało ^^
    buźka :*
    +mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w najnowszym wpisie? :*

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń

♥Dziękuję za odwiedziny♥
♥ Zostaw linka do swojego bloga a na pewno zajrzę! ♥
♥Nie toleruję spamu♥

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia